Kontakt Strona główna Pliki do pobrania english

NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail:

Kartki z dziejów. O Niepodległej

autor: Stanisław Zając

Podczas trwania pierwszej wojny światowej poeta i legionista Edward Słoński napisał przejmujący wiersz, pełen wiary, iż „Ta, co nie zginęła, wyrośnie z naszej krwi”. W listopadzie 1918 r. oczekiwanie urzeczywistniło się. Wśród zwycięskich mocarstw, które dyktowały nowy porządek w Europie, nie było żadnego z zaborców. Nikt oficjalnie nie mógł zakwestionować polskich praw do niepodległości.

Pierwsza dekada Podczas moich poszukiwań archiwalnych usiłowałem dotrzeć do materiałów, które ukazałyby, jak w bardzo młodym mieście Otwock świętowano ów pamiętny dzień 11 listopada. Bezskutecznie. Może nie trafiłem na właściwe  źródła, a może po prostu takiego świętowania nie było.

Dostępne dokumenty informują o bieżących kłopotach miasta. Podczas wojny musiało ponosić ono rozliczne obciążenia, a nie mogło czerpać dochodów od rzeszy przyjeżdżającej biedoty. W listopadzie 1918 r. nie brakowało ważnych wydarzeń. Do podwarszawskiego uzdrowiska dochodziły z opóźnieniem. Minęło dziesięć lat. Rocznica niepodległości została w Otwocku należycie uświetniona i – co ważne dla przyszłych pokoleń – również udokumentowana. Najpierw jednak rzut oka na sytuację ogólną. Polska – wbrew złowieszczym przepowiedniom – nie okazała się „państwem sezonowym”. Jednak nowa rzeczywistość przyniosła wiele rozczarowań - zarówno co do sposobu rządzenia, jak i warunków codziennego życia. Wielkim szokiem okazały się wydarzenia krakowskie w 1923 r., kiedy polskie wojsko interweniowało przeciw polski robotnikom. Różne przejawy rozczarowania demokracją wywołał zamach na pierwszego prezydenta i nieudolność rządów parlamentarnych. Nadzieje związane z postacią Józefa Piłsudskiego doprowadziły do poparcia zamachu stanu w 1926 r.

Wkrótce miało się okazać, że potrzeba uzdrowienia (sanacji) była inaczej rozumiana przez obóz rządzący i znaczną część opinii publicznej. W mieście - uzdrowisku powołano Komitet Wykonawczy do Obchodu Dziesięciolecia Niepodległości Polski (z Michałem Górzyńskim jako przewodniczącym). W skład Komitetu weszli zarówno przedstawiciele ludności chrześcijańskiej, jak i żydowskiej: E. Kasperowicz, W. Cybulska, S. Górewicz, H. Lotholz. Prace podzielono na trzy sekcje: artystyczno-dekoracyjną, akademii i odczytów, zawodów sportowych. Uroczystości trwały dwa dni. 10 listopada (sobota) O godzinie 9 rano zgromadzeni uczniowie przemaszerowali do kościoła w asyście „Straży Ogniowej Ochotniczej”. Po nabożeństwie w Szkole im. Reymonta odbyła się akademia. Wygłoszono odczyt: „10 lat Niepodległości” i referat „Dziesięciolecie szkolnictwa”.

Akademię urozmaicono śpiewem chóralnym i deklamacjami. Sprawozdanie, które sporządziła Gmina Żydowska, informowało: „Ulice, zamieszkałe przez Żydów i świątynie Żydowskie przybrały świąteczny wygląd; domy i balkony udekorowano flagami o barwach narodowych oraz portretami Prezydenta i Marszałka Rzeczypospolitej. (...) rabini gminni: Janowski i Zejman odprawili w synagogach uroczyste modły dziękczynne za ocalenie Polski z niewoli i za dobrobyt i rozkwit kraju.

Popołudniowe uroczystości (o godz. 17) rozpoczął capstrzyk orkiestry strażackiej. Następnie odbyła się akademia w gimnazjum. Dyrektor szkoły wygłosił prelekcję „Zestawienie stanu Polski sprzed 10 lat i dziś”, w uzupełniającym referacie przypomniano „Przebieg wypadków historycznych związanych z odzyskaniem niepodległości”. Były deklamacje i śpiewy chóralne („Wojenko, wojenko”, „O, mój rozmarynie”, „Białe róże”). Później obchody miały mniej oficjalny charakter.

Uczniowie starszych klas szkoły powszechnej uczestniczyli w wieczornicy, podczas której był balet i przedstawienie, a także kwesta na budowę domu wycieczkowego dla młodzieży ku uczczeniu 10-lecia Niepodległości. Uczniowie zebrali 70 zł i 70 gr zaś nauczycielowie równo 15 zł. Młodzież gimnazjalna mogła świętować jeszcze swobodniej – podczas zabawy tanecznej. 11 listopada – przed południem Pobudka wojskowa o godz. 8 odegrana z wieży ratuszowej przypomniała, że szkoda spać i siedzieć w domu. W szkole żydowskiej (Nr 2) – pięknie przybranej zielenią i kwiatami – odśpiewanie hymnu państwowego rozpoczęło akademię. Wygłoszono referaty („10-lecie Niepodległości Polski”, „Po 10 latach”, „ W rocznicę wskrzeszenia”) przeplatane deklamacjami i pieśniami chóralnymi.

O dalszej części obchodów z udziałem społeczności żydowskiej informują dwa, uzupełniające się, dokumenty. Najpierw wczytajmy się we fragmenty sprawozdania, które podpisał burmistrz miasta. Dzieci, przybrane kokardami o barwach narodowych, wyruszyły pod opieką nauczycieli do synagogi. Podczas – rozpoczętego o godz. 10 - nabożeństwa: rabin wygłosił przemówienie okolicznościowe i odczytał odnośne rozdziały z psalmów, prosząc Jehowę o chwałę i rozkwit dla państwa Polskiego. Po nabożeństwie wznoszono okrzyki na cześć Prezydenta i Marszałka Piłsudskiego. W synagodze obecni byli: p. burmistrz, kpt. Lis- Błoński, Komendant Policji oraz wszystkie organizacje, zrzeszenia i szkoły wyznania mojżeszowego. Dokładniejszy opis zawiera sprawozdanie podpisane przez Zarząd Gminy Wyznaniowej Żydowskiej. W trosce o szczegóły, bez których historia traci wiele barw, warto przytoczyć dłuższy fragment dokumentu. Wielotysięczny tłum, odświętnie przebrany, podążał od wczesnego ranka z różnych krańców miasta w stronę punktu zbornego (posesja szkoły religijnej gminy Talumd-Tora na ul. Świderskiej nr 26), gdzie uformował się pochód. O godzinie 9 m. 15 pochód wymaszerował w następującym szyku: na czele kroczył Rabinat wraz z Zarządem Gminy Żydowskiej za nimi szkoła religijna gminy, złożona z 150 dzieci, nosząc jedwabne sztandary i transparenty o różnorodnych napisach w językach polskim i hebrajskim, opiewających mocarstwową potęgę odrodzonej Polski; za nią szła delegacja sjonistów i Haszach ze sztandarem narodowym i niebiesko-białym, później zaś Szlome „Emune-Israel” ze sztandarem, dalej ze swym sztandarem posuwał się związek rzemieślników z zarządem na czele, dalej towarzystwo pomocy lekarskiej ubogim chorym „Bikur Chojlim” ze swą strażą honorową, ze sztandarami narodowymi, wreszcie delegacja „Hachnnosas-Kało” i niezliczona publiczność.

Pochód przeciągnął ulicami: Świderską, Aleksandra, Staszyca, Bazarową, ruszył pod tunel i Warszawską doszedł do nowo wzniesionej świątyni imieniem Goldberga. Tam przyłączyła się szkoła „DOM SIEROT” oraz szkoła powszechna Nr 2. (...)

O nabożeństwie w synagodze wiemy już z cytowanego sprawozdania burmistrza. Natomiast o godz. 11 rozpoczęło się nabożeństwo w kościele - z udziałem władz samorządowych, państwowych i organizacji społecznych. Nabożeństwo zakończono odśpiewaniem „TE DEUM”, poczem uformował się pochód, do którego wkrótce przyłączył się pochód organizacyj żydowskich. (...) Po przejściu głównemi ulicami Otwocka pochód w ilości około 7 000 ludzi zatrzymał się przed Magistratem, gdzie po odegraniu z wieży ratuszowej hejnału, odbyła się defilada Oddziałów Przysposobienia Wojskowego. I znów wzniesiono okrzyki: „Niech żyje Rzeczpospolita”, „Niech żyje Prezydent”, „Niech żyje Marszałek Piłsudski”.

11 listopada – popołudnie i wieczór. W sali cukierni Adamkiewicza i sali Towarzystwa „Spójnia” zorganizowano akademie. Okolicznościowe prelekcje były tylko wprowadzeniem do bogatego programu, który współtworzyły deklamacje, śpiewy oraz muzyka fortepianowa (polonezy i walce Chopina). W sali „Spójni” podczas przerw przygrywała orkiestra „Straży Ogniowej Ochotniczej” (z Karczewa). Natomiast u Adamkiewicza po akademii rozpoczęła się wieczornica taneczna. Wszyscy chętni mogli przyjść do kina-teatru „Miramare”, gdzie wyświetlano następujące obrazy: „Święto 3 Maja w Warszawie”, „Dekoracja Marsz. Piłsudskiego orderem Francuskim” i obrazek przedstawiający defiladę wojskową. Własną akademię zorganizowali pracownicy PKP, zaś na wprost dworca kolejowego wzniesiono bramę triumfalną. O godz. 8 min. 35 hejnał z wieży ratuszowej oznajmił zakończenie uroczystości. Sprawozdanie Komitetu Wykonawczego posumowało przebieg dwóch dni: Święto miało przebieg spokojny, nastrojowy porządek nigdzie nie był zakłócony. Udział w święcie wzięły najszersze warstwy społeczeństwa, które wyniosły z uroczystości (...) b. dodatnie wrażenie, pokrzepiły patrjotyzm ducha i mile upamiętniły Święto Odrodzonej Polski.

Źródło cytowanych dokumentów: Archiwum Państwowe m.st. Warszawy – oddział w Otwocku, „Akta Miasta Otwocka”, sygn. 2237. Zachowano oryginalną pisownię tekstu.

 

Z zapisków w kalendarzu...

11 listopada 1939 rok - Święto Niepodległości, sobota, okupacja niemiecka.

Tego dnia rano poszedłem na lekcje do Gimnazjum, które dzięki zabiegom pani Zofii Zemlowej, nauczycielki języka francuskiego, otrzymało od władz niemieckich zgodę na nauczanie, od dnia 19 października, w roku szkolnym 1939/40. Zebraliśmy się wszyscy przed 9.00 na sali gimnastycznej na modlitwę, prowadzoną jak zawsze przez piszącego te słowa. Ktoś zaintonował „Boże coś Polskę”, zakończone zgodnie: „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie!”. Na legalne śpiewanie tej pieśni i legalne obchody tego święta musieliśmy czekać 50 lat! Gimnazjum zostało zamknięte. Niemcy zaczęli prześladowanie Żydów w Otwocku. W dniu tym zginęli zamordowani znani obywatele Otwocka: Wolf – Welwu Nuswald współwłaściciel kina „Oaza” przy ul. Sienkiewicza 4 (obecnie ul. Armii Krajowej). Urke Nachalnik, właściwie Faberowicz, zam. przy ul. Warszawskiej 37 róg Leśnej, w wilii Randoniskiego. Autor popularnych powieści sensacyjnych. Gerszon Randoniski, zam. przy ul. Geislera 11. Trzynastego listopada pobici zostali dotkliwie: Maksymilian Reiner, b. radny i działacz, delegat w 1916 r. ws. praw miejskich. Luzer Leiner, właściciel drukarni przy Warszawskiej 41. Maurycy Dobryszycki, lekarz dentysta, zam. przy Kościuszki 12.

 

z poważaniem

Maciej Świerczyński